2016-03-25 - Burdubasta

Czy okres świąt sprzyja czytaniu? Czasem tak, czasem nie. Jeśli akurat tak, to polecam książeczkę Stanisława Tekielego "Burdubasta albo skapcaniały osioł, czyli łacina dla snobów".
Z tej ksiązki dowiedziałem się np., że góralska okowita pochodzi od łac. aqua vita. A nazwa whisky idzie od staroirlandzkiego usice bethu, czyli także "wody życia". Ale, co najciekawsze, nazwa Wisła idzie od tej uisce, co przyniesione było przez wędrujących Celtów. Ale wody z Wisły nie pijcie, i w święta, i w ogóle. Wesołych! 
PS. Nasza wymowa słów łacińskich pochodzi od twardej wymowy Niemców. A podobno Rzymianie mówili inaczej. Nie cezar  (Caesar) ale  k a j z a r. Nie "wice wersa" (vice versa) ale "łike łersa". Skąd  to wiemy? Z greckiej transkrypcji. Por. np. "kajzarejon" dla nazwania świątyni ku czci cezara/ów. I tak już mówią współcześni łacinnicy. 

(na fotografii okładka drugiej części - "Burdubasta bis").

burdubasta-bis-czyli-kolejna-seria-lacinskich-sentencji-opowiedzianych-przez-skapcanialego-osla-b-iext31828466.jpg

 

 

2016-03-18 - Fraza! Fraza!

 W Rzeszowie od 20 lat wydają w środowisku uniwersyteckim pismo literackie "Fraza", którego    jestem - dzięki uprzejmości redaktorów, głównie szefowej, prof. Magdy Rabizo-Birek -  jednym z  autorów. Drukują tam sporo prozy i poezji zza wschodnich granic RP. Cóż, doszło do tego, że      Fraza walczy o przeżycie. 3majcie ze mną kciuki, by przetrwała.                                                   

2016-03-02 - Moimi szkolnym kolegom. Kohelet, 12.

Pomnij jednak na Stwórcę swego w dniach swej młodości,
zanim jeszcze nadejdą dni niedoli
i przyjdą lata, o których powiesz:
«Nie mam w nich upodobania»;
zanim zaćmi się słońce i światło,
i księżyc, i gwiazdy,
i chmury powrócą po deszczu;
w czasie, gdy trząść się będą stróże domu,
i uginać się będą silni mężowie,
i będą ustawały [kobiety] mielące, bo ich ubędzie,
i zaćmią się patrzące w oknach;
 i zamkną się drzwi na ulicę,
podczas gdy łoskot młyna przycichnie
i podniesie się do głosu ptaka,
i wszystkie śpiewy przymilkną;
odczuwać się nawet będzie lęk przed wyżyną
i strach na drodze;
i drzewo migdałowe zakwitnie,
i ociężałą stanie się szarańcza,
i pękać będą kapary;
bo zdążać będzie człowiek do swego wiecznego domu
i kręcić się już będą po ulicy płaczki;
zanim się przerwie srebrny sznur
i stłucze się czara złota,
i dzban się rozbije u źródła,
i w studnię kołowrót złamany wpadnie;
i wróci się proch do ziemi, tak jak nią był,
a duch powróci do Boga, który go dał.

Marność nad marnościami - powiada Kohelet -
wszystko marność. 

2016-02-28 - Ciche pasje

Mój przyjaciel Stefan Orzechowski ma od lat upodobanie. Klei modele. Kiedyś samoloty, teraz statki i okręty. Jest w takich cichych pasjach, które towarzyszą nam przez życie albo objawiają się w jego ostatniej fazie (częsty przypadek), coś, co mnie zastanawia, zarazem - muszę przyznać - zachwyca.
Ja i samolot. Ja i statek. Widzę go na fotografiach, czytam o nim, o tamtych czasach, o ludziach, którzy go zbudowali, którzy na nim latali, którzy nim pływali. A teraz przede mną plątanina szarego i białego plastiku, tubki kleju, małe skrzydła, śmigła, żagle, reje, kotwice. Boże, ile tego. Nie do ogarnięcia. Powoli płyną godziny, dni, nawet miesiące. Powoli z niebytu wyłania się kształt. Kształt nabiera życia. Palce drętwieją, oczy łzawią. Wreszcie jest. Jeszcze słoiczki z farbami, pędzelki, życie nasyca się kolorami. Ostrożnie stawiam na półce, etażerce, komodzie. Mali piloci, wioślarze, ich podniebne maszyny i przecinające fale Morza Egejskiego dumne triery.
Następny. Widzę go na fotografiach, czytam o nim...

Nie mam dość cierpliwości, moje palce też nie zniosłyby takiej katorgi, ale czuję w takim zamknięciu się w cząstce najbliższej rzeczywistości jakąś ukrytą, pociągającą tajemnicę. Rodzaj vita contemplativa.

Jeszcze lista pięknych modeli jednostek pływających Stefana: birena rzymska I/II w. n.e., dżonka chińska  II/III w. n.e., szwedzki galeon Vasa, HMS Beagle (ten od Darwina), Syrius vel Occident, parowiec rzeczny Robert E. Lee, pancernik Borodino, łódź podwodna Kursk, na ukończniu - transatlantyk Mauretania.

 

  3 komentarze  | 
  • Stefan - Użytkownik: PP, 2016-03-05 23:42:22
    Każdy ma jakieś hobby i zainteresowania. Innymi słowy każdy z nas ma w sobie takiego Stefana na jakiego zasłużył... ;-)
  • Ciche pasje - Użytkownik: PR, 2016-03-04 06:28:33
    Umówmy się, Stefan, po prostu ... ma za dużo czasu! :-)

2016-02-23 - Gość bloga. Jeszcze o kuchni

stary-czowiek-na-awce-w-parku-1740136.jpg

Stanisław Rawicz:

Pisałeś o kulinariach. Mam w domu starą, przedwojenną książkę kucharską pani Disslowej. Książka kucharska służy do kucharzenia; a kto czyta przedmowy do takich książek? Chyba nikt.  Ja spróbowałem - ciekawsze niż te przepisy kulinarne. Np. według pani Disslowej powodem powstania książek kucharskich była Rewolucja Październikowa:
„po rewolucji rosyjskiej, która chociaż bezpośrednio nas nie dotknęła, lecz głośnem echem odbiła się w całej Europie, wprowadzenie nauki gotowania do wszystkich szkół średnich jest, mam nadzieję, rzeczą czasu tylko”.
Rewolucja mogła się kojarzyć z tym, że trudno teraz będzie byle inteligentowi mieć własną służbę, a zwłaszcza liczną, bo chyba potrzebny byłby osobno kucharz, osobno stangret, osobno ogrodnik, osobno pokojówka (ta potrzebna zwłaszcza w przypadku dorastających synów) etc.

Wstęp zawiera cenne uwagi o zachowaniu przy stole:

„Jeżeli naiwność naturalna nie jest pozbawiona pewnego swoistego wdzięku, to jednak tylko u istot bardzo młodych; z wiekiem i przywiązanem doń doświadczeniem zniknąć powinna. Osoba dorosła, chociażby młoda, udająca podlotka, sama siebie ośmiesza”.
„Nie chcę przez to zachęcić do głośnego opowiadania nieprzyzwoitych anegdot [...]. Pieprzna anegdotka ma swój urok, lecz zawsze opowiedziana w mniejszem kółku osób dobranych, pomiędzy którymi nie będzie ani zbyt młodych, ani zbyt starych – gdyż i pierwsze i drugie jednakowo zgorszyć może”.
„Trzeźwość spojrzenia można dostrzec także w szacowaniu ilości alkoholu podawanego na stół. Na przyjęcie dla 50-60 osób potrzeba „6 butelek wódki,.... Ta cyfra jest niedokładna, gdyż w różnych dzielnicach kraju naszego tak dużo alkoholu konsumują, że i butelka na osobę też nie jest za wiele”.

Duża buźka dla pani Dissel!

« Pierwsza  < 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 >  Ostatnia »