2018-08-01 - Środek wakacji, czyli życiowość

Zarzucają mi znajomi, że nie ma wpisów, że zamarło. 
Tłumaczę się zatem.
23 maja sprawni chirurdzy ze szpitala w Katowicach Bogucicach naprawili mi staw biodrowy. Doktora Cholewińskiego, ordynatora oddziału, serdecznie z tego miejsca pozdrawiam.
Operacja przebiegła bez zakłóceń, ale powrót do życia zajmuje mi już trzeci miesiąc. Przeszedłem już parę zabiegów, ale nigdy ortopedycznego, takiego, który skutecznie wyłącza cię z życiowego obiegu. Uczysz się od nowa, po kolei: siadania, wstawania, przekręcania z boku na bok, spania, by mniej bolało, sięgania po książkę, mycia przy umywalce na stołeczku, mycia w pozycji stojącej, podnoszenia z podłogi czegoś, co upadło (bo rzeczy upadają, lecą w dół, sprawa dość nieoczywista), wdrapywania się pod prysznic (jaki dureń zrobił ten próg?), chodzenia, kolejno: z balkonikiem, z dwoma kulami, jedną, z laską, po płaskim, po schodach, z filiżanką, z talerzykiem, z filiżanką i talerzykiem. I tak stopniowo. Po drugiej stronie zwierciadła jest ból i jego towarzysze: opuchlizny, przekrwienia...
Organizacja codzienności (logistyka - gdzie ma stać woda do picia, by łatwo po nią sięgnąć, a gdzie leżeć pilot do TV, jak zorganizować transport z kuchni do pokoju, by był tylko jeden kurs, a nie dwa) i te wszystkie adaptacje pochłaniają zaiste mnóstwo czasu. Nagle uświadomiłem sobie, że to, co naturalne i oczywiste, wcale takie nie jest. I gdzie tu czas na jakąś refleksję, związaną z literaturą, filmem, historią? No, trochę czasu zostaje.

Wszystkich, którzy przeszli podobną ścieżkę, rozumiem teraz lepiej. Miłych wakacji, bo mamy akurat ich środek. 


endoproteza-stawu-biodrowego-gdansk-255x300.jpg
 

(ze strony Eter Med)

Po biodrze teraz serce. To przez upały, tak, na pewno przez upały. Znów szpital i tydzień z głowy. 20-letnie by-passy już nie dają rady. I tak się to snuje....

P.S. Raz w roku oglądam pierwszy program telewizji PiS-owskiej. Okazją jest koncert "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki". I tym razem chwil do wzruszenia nie brakowało. Muzeum Powstania Warszawskiego kierowane przez Jana Ołdakowskiego, które  odpowiedzialne jest za organizację koncertu, tym razem zaprezentowało nam kilka mniej znanych utworów. Wartych przypomnienia, to pewne. 
 

  1 komentarz  | 
  • odp. - Użytkownik: Małgorzata, 2018-08-10 07:53:11
    .

    NARESZCIE !!!

    Serdecznie pozdrawiam. małga

2018-07-05 - Andymateria

Witam po przerwie spowodowanej zabiegiem chirurgicznym.

„Wasza Andowość”, zwraca się w radiowej audycji Anna Wacławik-Orpik do Andy Rottenberg. To Andymateria, cykliczny program emitowany w TOK FM co czwartek o godzinie 14.40. Rozmowy o malarstwie, rzeźbie, architekturze, o mistrzach, twórcach zapomnianych, ich dziełach, wystawach, aukcjach, jednym słowem o wszystkim, co ma związek ze sztukami wizualnymi.

Wasza Andowość – to jakoś oddaje pozycję p. Rottenberg. Ale jest Anda Rottenberg nie tylko krytykiem (krytyczką) czy historykiem (historyczką) sztuki. Bywa także cenioną kuratorką wystaw. Nie jest natomiast kolekcjonerką, choć jak mówi w jednej z audycji (o filantropijnych aukcjach) coś w jej mieszkaniu „by się znalazło”.

To wyjątkowa audycja i dziw, że jeszcze o niej nie pisałem. Jeśli zdarza mi się czwartek przegapić, słucham potem w internecie. I rzadko bywam rozczarowany. Erudycja – jak najbardziej. Ale coś więcej – bardzo osobisty, przemyślany ogląd świata sztuki. Czasem drażni ekskatedralność opinii p. Andy i naklęczkowa pozycja p. Anny, ale taki to urok tej audycji i ja sam czasem padam na klęczki słuchając wywodów Andy Rottenberg.

Podobno budzi strach – interlokutorów, wszystkich, z którymi się spotyka. Może przybliży jej osobę i życie książka, którą ostatnio wydała: Berlińskie depresje. I wcześniejsza autobiografia Proszę bardzo

Mam pomysł na słuchanie Andymaterii – włączam radio i równolegle oglądam w internecie obrazy, rzeźby, o których p. Rottenberg opowiada. Bo jak inaczej?

Każdemu, komu bliski jest świat sztuk plastycznych – polecam szczerze tę audycję. Proszę bardzo.

AR_styl-pl.jpg

Bohaterka postu (styl.pl)

  1 komentarz  | 
  • Antymateria - Użytkownik: Małgorzata, 2018-07-05 15:33:39
    Oooooo ! I przybyła mi jeszcze jedna audycja, a nie znałam .
    Do tej pory słuchałam często w Dwójce PR audycji Grażyny Bastek
    i Michała Montowskiego " Jest taki obraz" o obrazach dawnych i współczesnych mistrzów ...
    Znajdę w necie Antymaterię i odsłucham oglądając zaległe odcinki ...
    Przesyłam niezmiennie serdeczności.
    Małga.

2018-05-11 - Sotades

W czasie dziewięćdziesiątej dziewiątej olimpiady Sotades z powodu swych zwycięstw w biegu długim został ogłoszony olimpionikiem, jako Kreteńczyk. I tak rzeczywiście było. Ale w czasie następnej przyjął pieniądze od społeczności efeskiej i podał się za Efezyjczyka. Wówczas mieszkańcy Krety za ten czyn ukarali go wygnaniem.
Taki cichy transfer.

Tą opowieścią ogłaszam krótką przerwę. Czeka mnie endoprotezoplastyka. Do następnego razu. Niech zacny Sotades wstawi się za mną.
 

sotades.jpg

 

 

 

 

  1 komentarz  | 
  • odp. - Użytkownik: Małgorzata, 2018-05-16 11:52:40
    WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE RYŚKU !!!

2018-04-08 - Kosz ułomków. To i owo z "Barthleby'ego"

IKONKI_KOSZYK.jpg

"Im więcej się pisze, tym mniej się myśli".
Paul Valéry

"Najtrudniejszą rzeczą na świecie jest nic nie robić, najtrudniejszą
i najbardziej intelektualną".
"Praca jest przekleństwem klas pracujących".
Oscar Wilde

Te luźne, chaotycznie wzięte wypiski pochodzą z książki "Barthleby i spółka" hiszpańskiego autora Enrique Vila-Matasa o pisarzach, którzy w pewnym momencie powiedzieli "Nie" i przestali pisać. Ta lista jest długa...
Emblematycznym przykładem jest tu Arthur Rimbaud, który po wydaniu Statku pijanego w wieku 19 lat udał się w objęcia życia (czyt.: rozrywek). Innym jest J.D. Salinger (Buszujący w zbożu), który w pewnym momencie ukrył się przed światem i umilkł.

Tytułowego Barthleby'ego Vila-Matas wziął od Hermana Melville'a, który napisał kiedyś opowieść o imć Barthlebym, kopiście z Wall Street, który pewnego dnia na polecenie szefa rzekł: "Wolałbym nie" i już konsekwentnie odmawiał dalszej pracy. 
PS. To ciekawe, że Vila-Matas nie wymienia Harper Lee, która zamilkła po napisaniu cudownej (jak to okreslić inaczej?) książki Zabić drozda. Książki, w której zakochany był Truman Capote (nota bene znajomy Harper Lee), a wraz z nim miliony czytelników Drozda.

 

2018-04-04 - Zwiastun

Z rzadka oglądam słynne seriale na kanałach Netflix czy HBO (ostatnio przy Święcie parę odcinków The Crown o życu i panowaniu Elżbiety II).
Ale... ponad rok temu przyklejony do ekranu laptopa obejrzałem pierwszy sezon Westworld. Serial powstał pod skrzydłami HBO, co ma jakoby wplywać na stylistykę (jak twierdzą biegli w materii internauci). Nie wiem, nie znam się. 
Okolo połowy lat 70. nakręcono pierwowzór, w Polsce znany pod tytułem Świat dzikiego Zachodu, wg scenariusza Michaela Crichtona (tego od Jurassic Park). Rzecz o parku rozrywki, obsługiwanym przez roboty. Oprócz krainy Dzikiego Zachodu goście mogli odwiedzać starożytny Rzym i zaglądać do Średniowiecza. Cóz, radość (dość krwawej) zabawy psuł bunt robotów. Byłem, mgliście pamiętam. Żadnych emocji. Filmów o nieposłuszeństwie robotów, wyzwalających się spod władzy stwórców, czyli nas, ludzi, powstało sporo. Co pamiętamy? Niewiele. Oczywiście Łowcę Androidów (ipisałem o tym filmie jakiś czas temu, przy okazji zapowiedzi emisji sequela; uwaga: nie warto). 
Inaczej jest z Westworldem. Nie wiem na czym polega sukces tego serialu. Wiem, że jest w tym filmie jakaś magia. I że problem AI (Artificial Intelligence) jest tak poruszający.  Magii się nie objaśnia, magię trzeba poczuć. Zobaczcie więc koniecznie sezon I Westworld, tym bardziej że już 22 kwietnia rusza sezon II.

https://www.youtube.com/watch?v=sjVqDg32_8s
 

Westworld.jpg

A tu jeszcze magnetyczna czołówka Jedynki i motyw muzyczny Ramina Djawadi:

https://www.youtube.com/watch?v=elkHuRROPfk

Zwróćcie Państwo uwagę, że ilekroć mówimy o filmie wybitnym lub chociaż ciekawym, tylekroć obrazowi towarzyszy MUZYKA. Przykłady można mnożyć (Śniadanie u Tiffany'ego, Różowa Pantera, Ojciec chrzestny, Gladiator, z produkcji serialowych Północ Południe, nasz Czas honoru, by wymienić pierwsze z brzegu...). Tak jest i tym razem.

Przyjrzyjcie się postaci granej przez Evan Rachel Wood - Dolores Abernathy. Zdumiewająca jest transfomacja Dolores w różnych fazach rozwoju serialu (mówię oczywiście o sezonie pierwszym). Chapeau bas przed scenarzystami i samą E.R.W.

Odpływ magii z naszego życia, "odczarowanie", die Entzauberung, powtarzając za Maksem Weberem, jest znakiem czasu nowoczesności, więc szukamy magii, tajemnicy, gdzie tylko to możliwe. Stąd, upraszczając, powodzenie niektórych książek i realizacji filmowych...

 

 

 < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 >  Ostatnia »