2019-12-28 - Nowy rok, już 2020

 

Dobrego nowego roku

 

dla moich Drogich Czytelników!

 

  1 komentarz  | 
  • odp. - Użytkownik: małga, 2020-01-03 11:27:10


    WZAJEMNIE !!!

2019-11-23 - Doradca

   Władcy zawsze mieli doradców. W każdym czasie i miejscu. Nie wiem, czy Dżyngis Chan i Atylla ich mieli, ale trudno sobie wyobrazić, by nie. Rzymscy cesarze, o których ostatnio piszę, mieli radę cesarską i "przyjaciół", których radzili się w różnych sytuacjach i problemach. Administracyjnych, legislacyjnych, wojskowych i wojennych. Ci bardziej zrównoważeni jak August, Wespazjan, Tytus, Trajan, Hadrian, Marek Aureliusz, że ograniczę się do pierwszych dwóch wieków, korzystali z dorady często i chętnie, ci szaleni, niezrównoważeni (przynajmniej w pewnym okresie czasu), jak Kaligula, Neron, Kommodus woleli słuchać głosu, jaki dobywał się z ich wnętrza. Nikt wszakże nie jest omnibusem, alfą i omegą i doradców mieć powinien, by zasięgnąć opinii, bo potem i tak decyzję zwykle podjąć musi sam. Po latach o tych gremiach doradców zapominamy i zdaje nam się, że to cesarz, król, wódz, prezydent czy premier myśli i działa sam. Ocena po latach spada na niego, chyba że jakiś doradca wybił się na niepodległość i przeszedł do historii. Tak jest z Lucjuszem Anneuszem Seneką, zwanym Seneką Młodszym, filozofem stoikiem, zarazem wychowawcą i doradcą Nerona od chwili, gdy matka cesarza Agryppina ściągnęłą go z wygnania i powierzyła Senece opiekę nad synem do roku 62, gdy Seneka powiedział "dość" i wycofał się z życia publicznego, osiadając w Nomentum pod Rzymem. W 65 roku filozof umarł w kąpieli, popełniając na rozkaz Nerona samobójstwo, oskarżony o udział w spisku Pizona. Ocena tego człowieka jest trudna i mamy tylu przeciwników Seneki, co jego zwolenników.

Seneka.jpg

Seneka Młodszy, źródło: encyklopedia.pwn.pl

Ci, którzy są przeciw, podnoszą hipokryzję, ci, którzy są za - jego dobry wpływ na Nerona (w początkowym okresie, bo potem już nie). Prawdą jest, że po zabiciu matki (w czym może Seneka maczał palce), Agryppiny Młodszej, śmierci prefekta pretorianów Burrusa i odejściu z polityki Seneki Neron mógł objawić swą prawdziwą naturę. Rację więc miał Seneka, gdy po powrocie z wygnania z Korsyki pisał o Neronie: „Niemożliwe jest, by ów dziki lew, zakosztowawszy raz ludzkiej krwi, nie odkrył w sobie wrodzonego okrucieństwa”. Dla moich czytelników, którzy chcą się czegoś więcej o Senece dowiedzieć mam książkę Pierre'a Grimala Seneka (Grimal to ten od znakomitego Słownika mitologii). Grimal pisze o filozofie nadspodziewanie dobrze, anaizuje dogłębnie jego stoickie poglądy, choć trochę omija jego wpływ na różne polityczne decyzje augusta. Muszę przy okazji wspomnieć, że ocena Nerona się zmienia i już nie myślimy o nim jak o szaleńcy, tyranie. Cóż, do złych notowań tego cesarza przyczynili się chrześcijanie, a także współcześni Neronowi historycy i pisarze.

Zacytuję tu takie zdanie Seneki: "Ludzie mają mi za złe, że jako bogacz zalecam w mych pismach ubóstwo. A gdzież napisano, że tak nie może być? A czy biedak nie może zalecać, by człowiek był bogatym? Rzecz na tym polega, byś się nie przywiązywał do życia i w każdej chwili był gotów ze wszystkiego zrezygnować. Z bogactwa i biedy".
Jakże to więc było z Seneką? Stoik zarazem łowca pieniędzy (pożyczki na procent) i posiadacz wielkiego majątku. Który tak przecież umiał pisać o niewolnikach: Siła to niewolnicy. Owszem, lecz i ludzie. Siła to niewolnicy. Owszem, lecz i współtowarzysze. Siła to niewolnicy. Owszem, lecz także i przyjaciele”.

Miłośnik antyku i filozofii sięgnie do źródeł: Listów moralnych do Lucyliusza, Dialogów. 
Mnie Grimal przekonał. Że Seneka w tych trudnych okolicznościach wywiązał się ze swego zadania nadspodziewanie nieźle. Dla wątpiących - Stagiryta też sobie za bardzo nie poradził z Aleksandrem. Te pszczoły umieją zbierać nektar, tylko nie zawsze wiedzą, jak trafić do ula. 

Obawiam się, że nasze pszczoły (xxx - pod xxx proszę sobie podstawić, kogo tam kto chce) nawet tego nektaru zbierać nie umieją...

PS
Napiszę niebawem, jak stoików i ich myślenie widzi dziś Paul Veyne, inny badacz starożytnego Rzymu. 

 

 

 

2019-10-25 - Bardo i Łańcut

Czytam Moment niedźwiedzia, zbiór esejów z 2012 r. naszej nowej noblistki. Są tam refleksje o szopce w dolnośląskim Bardo, która pojawia się opowiadaniu Bardo. Szopka w zbiorze Gra na wielu bębenkach. Ale jak to? Współczesna mała szopka, która stoi w muzeum, w niczym nie przypomina tej opisanej w opowieści. Ale jak to? Taka duża szopka jak w opowiadaniu była kiedyś w mieście; tak twierdzą mieszkańcy, przywołując dawne wspomnienia.

"A potem wstał młody człowiek i powiedział coś z dumą o mieście i szopce, czym zrównał obie, tę małą, istniejącą, i tę ogromną, którą wymyśliłam nieopatrznie, i okazało się nagle, że tak, właśnie, że rzeczywiście jego babcia pamięta ową szopkę i że z pewnością to jest właśnie ta szopka. Ktoś inny dodał, że mała szopka, która znajduje się w lokalnym muzeum, jest pozostałością po tamtej i w ten sposób połączono dwa porządki, ten rzeczywisty i ten literacki, imaginacyjny".

W ten sposób Olga Tokarczuk dokonała w opowiadaniu kreacji, i to świat przez nią wymyślony okazał się tym rzeczywistym, inaczej mówiąc "bardziej realny od rzeczywistego". W ten sposób odpowiada na częste pytania jej czytelników: gdzie tkwi prawda: czy w tzw. świecie istniejącym, czy tym przywołanym wyobraźnią pisarki.

To przypomniało mi zdarzenie pozornie nieco inne, ale o wspólnym podłożu z tym wspomnianym przez Olgę Tokarczuk. Pisząc kiedyś opowiadanie o jednym z autoportretów Elisabeth-Louise Vigee-Lebrun (przełom XVIII/XIX w.) szukałem przypuszczalnych lokalizcji dla jednej z kopii tego obrazu, śledząc trasy podróży malarki. Coś podsunęło mi Zamek Lubomirskich i Potockich w Łańcucie. Jakież było moje zaskoczenie, zdumienie wręcz, gdy zwiedzając później Zamek odkryłem na ścianie jednej z sal TEN WŁAŚNIE obraz. Poniekąd wykreowałem wcześniej rzeczywistość. 
Ktoś powie: zdolność logicznego wnioskowania. Ja jednak więcej zasługi oddaję wyobraźni. To ona tworzy świat (prawdziwy).

PS.
Bardo znane jest ponadto ze znakomitego pstrąga w migdałach. A Łańcut z kolorowych wódek.

Vigee-Lebrun.jpg

Madame V-L
Encyclopedia Britannica

 

  2 komentarze  | 
  • odp. - Użytkownik: małga, 2019-10-28 20:25:56
    Przybliżasz Noblistkę Ryśku, za co stokrotne dzięki .

    A co tych dwóch miast -- Barda i Łańcuta -- pierwszego nie znam (wiem tylko tyle, co w necie teraz znalazłam). a co do drugiego, masz rację.

    Serdeczności ciepłe przesyłam i czekam na następny wpis na blogu.
    małga

2019-10-11 - Olga

Nobel dla Olgi Tokarczuk!!

Parę miesięcy temu pisałem o "Księgach Jakubowych". To olśniewająca powieść. Przeczytajcie ją koniecznie. Inne książki Tokarczuk także. Ja lubię szczegolnie
"Annę In w grobowcach świata".

 

olga-tokarczuk.jpg

kultura.onet.pl

 

 

 

2019-10-07 - Pejzaże metropolii śmierci

IKONKI_!1.jpg
Książkę Otto Dova Kulki (Wołowiec 2014) polecił mi KW. Te "rozmyślania o pamięci i o wyobraźni" jak głosi podtytuł, są według słów autora w niejakiej opozycji do jego działalności i prac historyka. Są to bowiem zapiski na podstawie osobistych wspomnień z Auschwitz, gdzie trafiła z Terezina rodzina i sam 11-letni wówczas Otto (nazwisko przyjął potem po matce, która nie przeżyła przenosin do Stutthofu).
Głównym motywem jest "wielka śmierć" w obozie: gaz+krematorium, której można było uniknąć tylko przez wyjątkowy zbieg okoliczności.
Zamiast omówienia fragment wiersza ("My, martwi, oskarżamy!") sprzed drzwi do komory gazowej i krematorium kacetu (przekazała 3 takie wiersze 23-letnia kobieta, która za chwilę zginęła w obłoku gazu i została spalona w piecu), który Kulka przywołuje w swojej książce.

[...]
Gnijemy w dolach, wapnem zasypani,
W kościach nam szeleści wiatr.
Zbielałe czaszki beznadziei
Na drutach kolczastych się chwieją,
Nasz popiół się niesie we wsze strony

Z tysięcznych urn trwoniony.
Tworzymy łańcuch wkoło świata,
Ziarna wiatrem rozsiane,
Liczymy dni, miesiące, lata,
Czekamy, czas nas nie goni...

Kilkanaście lat temu (2002) Imre Kertesz dostał Nagrodę Nobla za powieść "Los utracony" o doświadczeniach młodego chłopca w nazistowskich obozach. 
Podobne wątki, tyle że książka Kertesza to arcydzieło literackie. Ale czy tak można, czy można oceniać wartości literackie książek o kacetach? Nobel pokazuje, że można. Można mieć wątpliwości?

Otto-Dov-Kulka-Photo-YouTube.jpg

Otto Dov Kulka (youtube)

P.S.
Dziś 75. rocznica tragicznego buntu Sonderkommando w Auschwitz. 
Członkami tej formacji byli na ogól Żydzi. Ich zadaniem było zbieranie trupów z komór gazowych, usuwanie złotych zębów i palenie ciał w piecach krematorium. SS-mani mordowali ich co pewien czas, "odnawiając" skład komando. 

 

 

  5869 komentarzy  | 
 < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 >  Ostatnia »