2020-05-12 - Trzy dekady

Pod tym adresem na stronie Głosu Gdyni znajdziecie pdf-a z antologią "Trzy dekady", w której zamieszczono jubileuszowe teksty moich koleżanek i kolegów ze Śląskiego Oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mija bowiem 30 lat od powołania do życia tego oddziału. Obchody jubileuszu XXX-lecia zakłóciła na razie epidemia, ale antologię zdążono przygotować. Znajdziecie tu ładne wiersze, ciekawe opowiadania i inne teksty (pobranie plku za darmo). A wszystko wybrane pod kątem jubileuszu. Każdy dał to, co miał najlepszego. Autor niniejszego bloga zamieścil opowiadanie Menekin, które pierwotnie ukazało się w rzeszowskiej Frazie w roku 2018.

Tu pdf:

https://glosgdyni.eu/trzy-dekady/

 Książkę drukowaną można zamówić pod linkiem:

→ https://www.bs.katowice.pl/pl/wydawnictwa/literatura/978-83-64210-75-4

 

 

2020-05-11 - My z Koszutki

   pani_i_drzewo.jpg

zasoby.msl.org.pl

      Pod koniec marca jako jedno z kół ratunkowych na czas epidemii założyliśmy czat "My z Koszutki w latach 60. i potem". Zebrało się prawie 20 osób, choć czatuje regularnie może 10. Jest koleżanka z USA, kolega z Kanady, drugi z Izraela. Parę osób zadeklarowało udział i nie pojawiło się wcale. Niektórzy zjawili się i zniknęli. Dlaczego? Bo messengerowe rozmowy zdominowali A, R...? Może. Bo Koszutka trzyma nas na uwięzi i wokół niej wszystko krąży, a nie wszyscy mają do naszej dzielnicy taki sentyment? Niewykluczone. O czym rozmwiamy? O czasach dziecięcych, latach młodości, szkole podstawowej i liceach. O mieście i jego urokliwej dzielnicy, w której mieszkalismy i uczyliśmy się i gdzie niektórzy z nas mieszkają nadal. Naszych fascynacjach, idiosynkrazjach. Zwyczajach, zabawach, grach. Miłościach, tych pierwszych i i tych późniejszych. O kinie, książkach z tamtych lat. O religii, dlaczego ktoś odszedl (już w młodych latach), a inny pozostał.

      Ale często przechodzimy do współczesności. Jakiej muzyki teraz słuchamy, jakie książki czytamy. Polecamy sobie filmy, portale kulturalne, dajemy praktyczne wskazówki: jak zabezpieczać żywność, siebie. Jak jest tu, a jak tam. Czasem nurzamy się w przeszłości, czasem wyskakujemy nad powierzchnię. I tak czas płynie. Odhaczamy kolejne dni. 20 kwietnia, 21, 22, 23... Mam nadzieję, że inni idą (pójdą) tym tropem. Słyszę, że wielu już koresponduje z kolegami szkolnymi, studenckimi. Bo to jest czas na spokojne wejście w przeszlość. Bo nie tylko nuda, ale także łagodny sentyment. Bo jest czas na powrót, a nie tylko bezustanne parcie naprzód. Gdy jesteśmy już starsi, wiek sprzyja cofaniu się w czasie i wspomnieniom. 

Zachęcam wszystkich (raczej starszych, ale ne tylko) - odbudowujcie dawne przyjaźnie. Kto wie, jak długo to diabelstwo potrwa. A coś można zyskać w złych chwilach. 

A tu mały fragment. Pisze Magda:

Pamiętam to doświadczenie (chodzi o wspólne siedzenie w ławce w I klasie - rl) Mam w oczach obraz naszej pierwszej ławki od strony okna. Do niej przystawione biurko pani L.. Ty Rysiu siedziałeś od strony okna, ja skraja. Czułam się z Tobą bardzo dobrze i komfortowo. [...] To radosna refleksja. Chyba byliśmy przesadzani wcześniej, bo to siedzenie z Tobą w ławce pamietam jako bezpieczne i może rzeczywiście argument, że byliśmy mali (wzrostem - rl) miał znaczenie. Pani L. bardziej patrzyła na klasę niż na nas i to było dobre...

dzieci_w_ławce.jpg

za pixers.pl

 

2020-04-10 - Zaraza

Spokojnych, zdrowych Świąt. 

Nie mam serca do pisania... Łączcie się w internetowe grupy, rozmawiajcie, wspominajcie, snujcie marzenia. Czytajcie Mistrzów, oglądajcie Mistrzów, słuchajcie Mistrzów. Kiedyś przecież to minie. Wyjdźmy z tego mocniejsi, mądrzejsi, lepsi.

 

2020-03-16 - Wirus. Zatem trwamy...

i się nie poddajemy.
Oglądamy na przykład stare polskie i niepolskie filmy. Do widzenia, do jutra, Salto, Niewinni czarodzieje, Lecą żurawie, Ogniomistrz Kaleń (tak, tak; rozgraniczyć trzeba warstwę ideową i mistrzostwo formy i gry aktorskiej), Ulica graniczna (mimo chropowatości)...
Tak mi się wymieniło.

A dziś premiera długo oczekiwanego 3. sezonu serialu WESTWORLD (HBO, zawsze w poniedziałek). Siadamy i oglądamy. Jedynka była wspaniała, dwójka słabsza, zobaczymy, jak trójka.

Westworld.jpg

 

 

2020-01-25 - Stramerowie

Mikołaj Łoziński pochodzi z wielce utalentowanej rodziny. Ojciec Marcel i starszy brat Paweł to znani (szczególnie ojciec) reżyserzy filmów dokumentalnych. Sam Mikołaj (rocznik 1980) to pisarz, scenarzysta, fotografik. Laureat m.in. Nagrody Kościelskich (za powieść Reisefieber, 2007), nagrody Paszport "Polityki" (za Książkę, Wydawnictwo Literackie, 2012).
Chciałbym dziś napisać parę słow o jego najnowszej powieści Stramer (2019, Wydawnictwo Literackie). Stramera podpowiedziały mi "Książki", dwumiesięcznik Agory, który regularnie czytam (pochłaniam), a zwykle odkładam nowy numer do czasu, aż będę miał pełne dwa dni luzu - tyle zajmuje mi przeczytanie dodatku "Gazety Wyborczej" od deski do deski. Teraz "Książki" rekomendują powieść Łozińskiego jako najlepszą rzecz wydaną u nas w ostatnim roku. Rekomendacja zaiste frapująca.
Przeczytałem Stramera w dwa popołudnia. To historia rodziny żydowskiej z Tarnowa, od tak mniej więcej odrodzenia Polski w 1918 roku po rok 1943, gdy naziści zlikwidowali tarnowskie getto.
Ojciec Nathan wrócił z Ameryki (do której wyjechał ze starszym bratem) z tęsknoty za (jak twierdził) piękną Rywką, którą potem poślubił i z którą miał sześcioro dzieci. Chłopców: najstarszego Rudka, dalej Salka, Hesia i Nuska i dziewczęta: Renę i najmłodszą Welkę. 
Nathan wiecznie marzący o pozostawionej Ameryce, jałowo popisujący się angielsko-amerykańskimi słowami i zwrotami, rozpoczynający za dolary przesyłane przez brata kolejne nieudane interesy (a to okazyjny zakup partii znakomitych (?) tanich świec, a to otwarcie smutno-zabawnej kawiarni "U Stramerów"). Rywka (chyba najjaśniejsza postać powieści), dzielna, zaradna, troskliwa "żydowska mama". Rudek - prawdziwa, gdy wydoroślał, głowa rodziny, absolwent UJ i pracownik krakowskich firm. Ukąszeni przez zatrute żądło komunizmu - inteligentny, niezwykle oczytany, ale trochę nieporadny Salek, który w rezultacie osobistej tragedii trafia do Hiszpanii, walczyć "za wolność waszą i naszą", i młodszy Hesio, aresztowany jeszcze w czasie nauki w szkole średniej i skazany na czteroletnie więzienie. Piękna Rena, która zakochuje się bez pamięci w przystojnym, niestety żonatym mecenasie Zawadowskim. I inni. 
Wszyscy inteligentni, zapobiegliwi (sami opłacają czesne za szkoły, dając korepetycje), dla których kariera zawodowa przez skończenie studiów to najlepszy wybór życiowy (wyłamuje się niesforny Nusek). 
Wybuch wojny - nieudana próba przedostania się do Lwowa, rozpad rodziny (część w Generalnej Guberni, potem w getcie, część w ZSRR, Salek w Hiszpanii i Francji), rózne próby jej scalenia i uratowania Wreszcie sięgamy ostatniego brzegu. Żona Rudka Ruth ginie w Auschwitz, zabita zostaje Rywka (a pewno i Nathan).
To nie jest epicka opowieść, to bardzo intymne opowiadanie losów, ale przede wszystkim myśli, marzeń, oczekiwań i zwykłej codzienności biednej, ale - szukam słów - zwartej, wytrwałej i chyba dumnej grupki ludzi, których los rzucił do małego mieszkania przy ulicy Goldhammera. 
Pisząc to myślę o kolejnej rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz-Birkenau. Według ustaleń zginęło co najmniej 1 150 000 ludzi, w większości Żydów, w tym 400 000 Żydów węgierskich. 
Myślę o tych nieustających przepychankach: kto wyzwolił, komu należy się chwała, komu nie...
Wspominam hasło opracowane dla Wielkiej Encyklopedii "obozy koncentracyjne"... z końca lat 60. i antysemickiej nagonce.
Myślę po raz nie wiadomo który o Holokauście i wielowiekowej nienawiści do Żydów w schrystianizowanej nowoczesnej Europie.
Myślę o Żydach, o narodzie żydowskim. O tym przedziwnym splocie myśli, wiary, obyczajów, oczekiwań, przesądów, obcości, otoczonym raz wyższym, raz niższym, ale wciąż istniejącym murem.
Myślę o (tragicznej) żydowskiej fascynacji komunizmem w przedwojennej Polsce (a także i potem). 
Stramer to piękna, mądra książka. Napisana z czułością i pietyzmem (Stramer to nazwisko dziadka pisarza).

tarnow_getto.jpg

Likwidacja tarnowskiego getta. Za it.tarnow.pl.

 

  • Stramer - Użytkownik: Kate, 2020-01-25 12:45:47
    pięknie "zanęciłeś"Ryszardzie, przeczytam
 < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 >  Ostatnia »