2016-04-09 - Kosz ułomków. Złote czasy?
![]()
Z cz. I Historii filozofii Władyslawa Tatarkiewicza wynotowuję taki passus:
Ale w końcu II w. p. n. e. stosunki zmieniły się. Młodzież rzymska zaczęła jeździć do ośrodków nauki greckiej, aby tam słuchać wykładów filozoficznych. Niebawem szkoły filozoficzne osiedliły się w Rzymie. Wytworzyła się moda na filozofię: ludzie zamożni trzymali w swych domach filozofów i za rozrywkę uważali przysłuchiwanie się dysputom; jedni czynili to z zamiłowania, inni, jakim to wypominał Tacyt, z próżności.
"Trzymali w domach filozofów".
2016-04-04 - Kosz ułomków. Taki dzień
(dawno go nie było)
Pisze do Kalwisjusza nieoceniony Pliniusz Młodszy, przełom I i II w n.e.
(List III 1, cyt. za L. Winniczuk)
Nie wiem, czy spędziłem kiedyś czas równie przyjemnie, jak niedawno podczas pobytu u Westricjusza Spurinny, i to do tego stopnia, że nie chciałbym w starości — o ile będzie mi dane starości doczekać — brać sobie za wzór nikogo innego. Trudno bowiem o bardziej ustalony tryb życia. A mnie odpowiada — podobnie jak ustalony bieg ciał niebieskich — systematyczny tryb życia, zwłaszcza u ludzi starszych. Ludzie w młodszym wieku mogą sobie pozwolić na życie nieco swobodniejsze i bardziej burzliwe; w życiu ludzi starych wszystko powinno być pełne spokoju i systematyczności: na zapobiegliwość — już za późno, a ubieganie się o urzędy — wprost nie przystoi.
Tej zasady Spurinna przestrzega jak najściślej; co więcej, nawet sprawy drobne (drobne — o ile nie powtarzałyby się codziennie) — załatwia według pewnego ustalonego porządku tak, jakby toczyły się kołem. Rano pracuje leżąc na sofie, o godzinie drugiej (tj. ok. 7.00 rano, przyp. rl) każe sobie podać obuwie i odbywa przechadzkę na przestrzeni 3000 kroków (4,5 km), wpływa to dobrze na ogólne samopoczucie i na stan fizyczny. Jeżeli są jacyś znajomi, prowadzi się rozmowy na poważne tematy; jeżeli nie ma nikogo, lektor czyta mu książkę, niekiedy robi to także w obecności znajomych, o ile im to odpowiada. Następnie odpoczywa, i znowu książka albo rozmowa — cenniejsza od lektury! Wkrótce potem wsiada do powozu...
Czyż nie przyjemnie?
2016-03-31 - Nie żyje Imre Kertesz
31 marca zmarł w wieku 87 lat Imre Kertesz, laureat Narody Nobla w dziedzinie literatury za książkę "Los utracony". O sobie w Auschwitz. Kto myśłi, że o obozach nazistowskich powiedziano i napisano wszystko, a nie zna "Losu", niech tę książkę przeczyta. To przyczynek do pewnej dyskusji, w czasie której ktoś wyraził pogląd, że "holocaustu jest ostatnio w kulturze aż nadto". Nigdy nadto, panie kolego (pomijam oczywiście "holocaust business", który jest odrażający).
Napisał Kertesz jeszcze osiem książek, ja niestety znam tę jedną.
2016-03-25 - Burdubasta
Czy okres świąt sprzyja czytaniu? Czasem tak, czasem nie. Jeśli akurat tak, to polecam książeczkę Stanisława Tekielego "Burdubasta albo skapcaniały osioł, czyli łacina dla snobów".
Z tej ksiązki dowiedziałem się np., że góralska okowita pochodzi od łac. aqua vita. A nazwa whisky idzie od staroirlandzkiego usice bethu, czyli także "wody życia". Ale, co najciekawsze, nazwa Wisła idzie od tej uisce, co przyniesione było przez wędrujących Celtów. Ale wody z Wisły nie pijcie, i w święta, i w ogóle. Wesołych!
PS. Nasza wymowa słów łacińskich pochodzi od twardej wymowy Niemców. A podobno Rzymianie mówili inaczej. Nie cezar (Caesar) ale k a j z a r. Nie "wice wersa" (vice versa) ale "łike łersa". Skąd to wiemy? Z greckiej transkrypcji. Por. np. "kajzarejon" dla nazwania świątyni ku czci cezara/ów. I tak już mówią współcześni łacinnicy.
(na fotografii okładka drugiej części - "Burdubasta bis").

2016-03-18 - Fraza! Fraza!
W Rzeszowie od 20 lat wydają w środowisku uniwersyteckim pismo literackie "Fraza", którego jestem - dzięki uprzejmości redaktorów, głównie szefowej, prof. Magdy Rabizo-Birek - jednym z autorów. Drukują tam sporo prozy i poezji zza wschodnich granic RP. Cóż, doszło do tego, że Fraza walczy o przeżycie. 3majcie ze mną kciuki, by przetrwała.





