2015-04-11 - 14 kwietnia na Stanisława
14 kwietnia o godz. 18 w Galerii Miasta Katowice, przy ul. Stanisława 4,
porozmawiamy o mitach, baśniach, o recyklingu kulturowym
we współczesnej literaturze.
Kanwą rozmowy będzie zbiór opowiadań Chimera.
Spotkanie poprowadzi Jola Trela ze Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.
Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam.
I już po:

-
Było miło - Użytkownik: rl, 2015-04-16 13:46:43
Po spotkaniu. Było bardzo sympatycznie. Sporo gości, bliższych i dalszych znajomych Królika. Wszystkim przesyłam serdeczności.
2015-04-11 - NOSTALGIA II. Tomek, łapacz zwierzaków
Łapanie zwierząt do ogrodów zoologicznych nie jest już całkowicie correct. I te ogrody nie są już chyba tak pożądanym miejscem niedzielnych spacerów, jak to było jeszcze
w czasach mego dzieciństwa. Zdajemy sobie sprawę, że miś siedzacy w klatce jest tak naprawdę naszym więźniem (pamiętacie brunatnego niedźwiedzia bez jednej łapy
ze śląskiego zoo?).
Chociaż... coraz częściej słyszymy, że w jakimś zoologu udało się rozmnożyć przedstawiciela gatunku, który to gatunek jest o krok od wymarcia. Nie tylko pandy...
Więc jeśli opiekunom z ogrodów zoologicznych udaje się stworzyć warunki, by ich podoopieczni odczuwali przyjnajmniej wrażenie wolności, to chyba ma sens istnienie takich miejsc.
Mają ogrody zoologiczne cele i funkcje naukowe, edukacyjne i poniekąd kulturowo-turystyczne (kogo stać na kenijskie safari...).
Czy jednak Tomek Wilmowski, z kart książek Alfreda Szklarskiego, uganiajacy się po świecie za zwierzętami do ogrodu pana Hagenbecka, jest nadal ukochanym bohaterem dziecięcego czytania? Tak jak był moim i wielu moich kolegów (także św. pamięci Sławomira Skrzypka, eksprezesa NBP, ofiary tragedii smoleńskiej, co wiem z TV wywiadu
z wdową po prezesia).
Bo ja, proszę koleżeństwa, czekałem na następny tom przygód Tomka, tak jak młodzi czytelnicy oczekiwali niedawno na kolejnego "Harry Pottera". I do dziś nie umiem zrozumieć decyzji Szklarskiego przerwania pisania "Tomków" i poświęceniu się tzw. trylogii indiańskiej. Rozmawiałem kiedyś z wnuczką Szklarskiego (koleżanką szkolną mojej córki), ale niewiele umiała mi o pisaniu dziadka powiedzieć. Znak czasów?
Ja przecież tęsknię do Tomka walczącego z plemieniem Ku ku ku ku, Tomka szukającego Sally w niedostępnym buszu, Tomka zmagającego się z agentem Pawłowem w cieniu tunguskiego meteorytu, i wciąż czekam na prawdziwego "Tomka w Gran Chaco". Nic na to nie poradzę. Bo dla mnie australijski busz było czarodziejskim, magicznym miejsce. I nie przeszkadzał brak Severusa Snape'a. Był przecież złowrogi Carter.

We wrocławskim zoo (jednym z najstarszych z Europie)
powstaje zagroda dla okapi.
Pamiętamy oczywiście okapi, które schwytał Tomek na Czarnym Lądzie.
PS. Warto wspomnieć o Szklarskiego umiejętności budowania fabuły, pomysłowym łączeniu wartkiej akcji z nienużącymi opisami przyrody (listy do Sally), mądrej, nienachalnej dydaktyce. Tak, to jest DOBRA literatura dla młodzieży.
-
pisze EL - Użytkownik: -, 2015-04-21 21:23:57
Z maila Ewy L.: "...przypomina mi się dzieciństwo, dobre jego strony, dobre książki, w których się zaczytywałam i marzyłam, by być Tomkiem!"
2015-03-25 - Wesołych Świąt
Na Święta życzenia dla wszystkich...
Więc po tym życiu miałyby nas kiedyś obudzić
przeraźliwe jęki trąb i rogów?
Odpuść mi, Boże, ale krzepię się wiarą,
że początek i wskrzeszenie wszystkich nas, nieboszczyków,
obwieści po prostu pianie koguta…
Potem przez chwilę zostaniemy jeszcze w łóżku…
Pierwsza wstanie mama… Usłyszymy,
jak cichutko rozpala ogień,
jak cichutko stawia wodę na blasze
i troskliwie wyjmuje z szafki młynek do kawy.
Będziemy znowu w domu.
Wiersz V. Holana udostępnił Stefan Orzechowski.
Vladimír Holan (16 IX 1905 Praga - 31 III 1980 tamże) – poeta i tłumacz czeski.
Całymi latami nie wychodził z mieszkania, poddając się czemuś w rodzaju mnisiej klauzury artysty, całkowicie oddanego twórczości poetyckiej.)
__________________________________________________________
...i także dla tych, którzy chcą zostać Wielkimi Pisarzami. :)
Dla nich wiersz Charlesa Bukowskiego (nadesłała Ewa Liberka, której dziękuję za wszystkie podsyłane strofy).
Jak zostać wielkim pisarzem
musisz wypierdolić bardzo wiele kobiet
pięknych kobiet
i napisać parę przyzwoitych wierszy miłosnych.
i nie przejmuj się wiekiem
ani nowymi talentami.
pij tylko więcej piwa
coraz więcej piwa
i przynajmniej raz w tygodniu chodź
na wyścigi konne
i wygrywaj
jeśli to możliwe.
nauczyć się wygrywać jest trudno –
byle łajdak może być świetnym pechowcem.
i nie zapominaj o swoim Brahmsie
swoim Bachu i swoim piwie.
nie przemęczaj się.
śpij do południa.
unikaj kart kredytowych
i płacenia za cokolwiek w terminie.
pamiętaj, że na tym świecie nie ma
dupy wartej więcej niż 50 dolców
(w 1977).
jeśli masz zdolność kochania
kochaj przede wszystkim siebie
i zawsze bądź świadom możliwości
kompletnej klęski
czy jej powody
wydają się słuszne czy nie –
wczesne dotknięcie śmierci niekoniecznie jest
złą rzeczą.
trzymaj się z dala od kościołów, barów i muzeów
i jak pająk bądź
cierpliwy –
czas każdemu jest krzyżem
plus
wygnanie
klęska
zdrada
cały ten złom.
zostań przy piwie.
piwo to wieczna krew.
wieczna kochanka.
spraw sobie wielką maszynę do pisania
i słysząc kroki w górę i w dół
za swoim oknem
wal w nią
wal porządnie
niech to będzie walka w wadze ciężkiej
uczyń z niej byka, co pierwszy raz wbiega na arenę
i pamiętaj o kolesiach
którzy walczyli tak dobrze:
Hemingwayu, Célinie, Dostojewskim, Hamsunie.
jeśli myślisz, że nie wariowali
w malutkich pokoikach
tak jak ty teraz
bez kobiet
bez żarcia
bez nadziei
to nie jesteś gotowy.
pij więcej piwa.
-
odp. - Użytkownik: Małgorzata, 2017-11-14 12:26:10
Jak mi to umknęło poprzednimi razy - nie wiem .....
Nie, nie .... pisarką nie zamierzam zostać - piwo bardzo okazjonalne piję, chociaż lubię ... ale znam smakoszy :)
Jak zwykle bardzo ciepło pozdrawiam. M.
2015-03-24 - 3%
"W społeczeństwie przedindustrialnym 1/3 żywo urodzonych dzieci umierała przed osiągnięciem szóstego roku życia, około 60% nie dobiegało szesnastego roku życia, 75% dwudziestego piątego, a tylko 10% dożywało wieku czterdziestu sześciu lat. Prawdopodobnie nie więcej niż 3% ludzi osiągało sześćdziesiątkę". (Thomas Carney, cytowany przez J.D. Crossana w książce Historyczny Jezus, Książka i Wiedza, Warszawa 1997).
Pozdrawiam rówieśników, żyjących szczęśliwym zrządzeniem losu w społeczeństwie INDUSTRIALNYM, jak ja dobiegających w tym roku sześćdziesiątki. :)
2015-03-13 - NOSTALGIA I. Zapomniany brydź?
Czy gracie Państwo jeszcze w brydża? (Do you still play bridge?) Czy w pensjonatach, domach wczasowych, sanatoriach (ci starsi), na szkolnych przerwach, w wycieczkowych autobusach, w studenckich stołówkach (nieco młodsi) licytujecie w napięciu:
1 kier - pas - 2 kier - pas - 4 kier - pas - 6 kier - kontra - pas - pas - pas, by natychmiast spłynąć na partnera lawiną wyrzutów: "czemu nie gramy szlema?!", "gramy sześć, zamiast spokojnie zrobić robra i skasować panów po stówce". I po sakramentalnym "pan wistuje"
z mozołem rzeźbić kontrakt, ustawiać impasy, ekspasy, wpustki, liczyć schodzące blotki, szukać damy, króla...
Dlaczego hasła, nazwy, pojęcia: culbertson, wieloznaczny trefl, słabe dwa bez atu, dwukolororówka Wilkosza, silny pas, cue bid nic a nic nie mówią już młodemu pokoleniu? Dlaczego i w gronie moich równieśników nie da się już wieczorem na tarasie "zmontować kółeczka"?
Czy brydż, szlechetna gra, ucząca analizy i wnioskowania, dyscypliny, współpracy
z partnerem, cierpilwości i opanowania, ale nagradzająca też błyskotliwość, refleks i spryt odchodzi bezpowrotnie do lamusa obyczajów, by nie rzec: kultury?
Wspomnę wspaniale sukcesy polskich brydżystów w latach minionych, mistrzów świata
i Europy (pozdrawiam Adama Żmudzińskiego, wielokrotnego mistrza, posiadającego tytuł World Grand Master, z którym grywałem w szkole i potem w AZS OND 2).
Przypomnę sobie mojego tatę, który rozkładając karty na kołdrze, mozolnie tłumaczył mi, co to znaczy wylicytować i wygrać "jedno karo".
I Kazika K., z którym układaliśmy na zajęciach przysposobienia wojskowego swój własny, już abosolutnie doskonały system oparty, oczywiście, na "Wspólnym Języku". I jechaliśmy na turniej na "Podsadzkach", gdzie w oparach tytoniowego dymu zajmowaliiśmy zaszczytne przedostatnie miejsce od końca.
na stoliku wyłożony dziadek
PS
Czy gry komputerowe, jakie są przedmiotem mistrzostw rozgrywanych obecnie
w katowickim Spodku, są w stanie zastąpić w edukacji intelektualnej takie potyczki logiczne jak brydż?





